Pan mówi o błyskawicznym awansie społecznym chłopów, chłoporobotników (nie na praktycznie już) i robotników (chyba bo nie wymienił) a ja się pytam czy to źle? Zwłaszcza że obecni młodzi wykształceni z wielkich miast to potomkowie tych awansowanych z lat 50 o, których wspomina.
Prawaki, mając takich przedstawicieli swojej ideologii, wypranych całkowicie z mózgów, na waszym miejscu bym się zakopał. Chyba, że oto wam chodzi! Pod przywództwem ZOMOWCA, na dniówce, wycieczka autokarem wikt i gorzałeczka za darmo.
Yyyyyyyyu, uuuuyyyuuu. eeeeeeeyyyyaaaeee , wrzuciłem to do translatora, przetłumaczył - de**l.