Gratulacje za zaradność, a nie wiocha. Też kiedyś w takich warunkach wymieniałem skrzynię biegów w 125p, w swoim, w kolegi.... Czasem nie tylko skrzynię, czasem wał napędowy, półosie, wydech, resory... ogólnie co sobie tylko można zażyczyć. Nawet i silnik wyskoczył w razie potrzeby.
Głupie gadanie. A jak jesteś lekarzem, prawnikiem, informatykiem czy kontrolerem lotów i ręce masz czyste to też wiocha?
Ja pracuję głową, mój wujek jest spawaczem. Zawsze podgaduje że nic nie robię a to jednak ja częściej pomagam jemu niż on mi. Bo on potrzebuje mojej wiedzy a ja spawać codziennie nie muszę
Głupku...tak się parkuje osobówkami jak się tirówkę bierze z drogi...za mniej jak godzine go tam już nie bedzie a ty stoisz i zdjęcie auta robisz...co za dumba*s...
Jak jest zaspawany dyfer, to i 70'cio konnym poldkiem idzie driftować :D