Dyskusyjna sprawa. O ile ryski można wytłumaczyć tym, że pewnie miała piasek na podeszwach,a w nim mikrokamyczki to we wgniecenia od szczupłej dziewczyny w adidasach średnio nie bardzo chce mi się wierzyć,a w spękania lakieru od ciężaru szczupłej dziewczyny w adidasach to już w ogóle. 2000 zł za naprawę? To co on kupuje nową niepomalowaną maskę?Dobre malowanie kosztuje 500 zł za element a ewentualne powstałe wgniotki pewnie da się usunąć metoda bezinwazyjną.Możliwe gość już wcześniej miał ryski i potem dorobił wgnioty żeby wyglądało na uszkodzenia od wchodzenia i mieć z odszkodowania nową mask
czekam na tak stuningowaną teslę