Też tak jadłam kanapki na warsztacie łapy całe w smarach kanapka czarna od smaró i woda deszczówa obiad jak jadłąm to nie miałam widelca to kawałek blachy albo tabliczka znamionowa z lokomotywy i wie wzówało :D nie chorowałam zadna ła**a nie siadała byłam odporna :D żyje do dzisaj :D
Może czas zacząć akcję "STOP de**lom parkingowym". Spuszczone powietrze w kołach nie zniszczy mienia a może w końcu dotrze do "Nietykalnych"
Jeżdżę po mieście wojewódzkim codziennie od 25lat i ku**a jak żyje nie widziałem osobiście żeby kiedykolwiek z auta wysiadał ktoś wyciągając wózek lub o kulach czy coś takiego a tylko dla takich osób uważam że powinny być miejsca oznaczone. Tymczasem w pyte cfunioków ma id i wybiega z auta jak Rafael Nadal na kort. Dajcie se już spokój z tymi zdjęciami.
a co mnie obchodzi jakieś upośledzone warzywo, które będzie tylko kulą u nogi rodziców?