To z tego przepracowania chyba z 2 razy możesz sobie pójść na urlop na podratowanie zdrowia z pełną pensją cały rok.
Potem jak wrócisz to postrajkuje, że jeszcze mało. Pensję dost@ją z góry na miesiąc, nie za przepracowany miesiąc.
Zrób tak u prywaciarza to pokaże ci gdzie są drzwi.
Jednocześnie te same ministry w swoich stołówka nie wprowadzają diety planetarnej tylko można brać mięso. To tak jak ministra Zielińska jeżdząca 20 letnim gruzem bo mieszka w bloku a jednocześnie zmusza pozostałych mieszkańców bloków do kupna samochodów elektrycznych. Jak mówi klasyk "To się w pale nie mieści"
Uważam, że problemem jest nie tyle rodzaj diety, co sposób jej wprowadzania. To nie minister decyduje, co maja jeść obywatele, tylko obywatele maja decydować, co ma jeść minister. Całkowicie się próbuje odwracać kota ogonem.
Tak i zależy, czy to beneficjent programów plusowych, czy nie. Jak tak, to także to dla sprawnych umysłowo inaczej, jako przygotowanie do dewastacji kraju, kradzieży zgodnie z procedurami i proprawnego manipulowania.
Pewnie szkoła naszego jednookiego bohatera, co ratuje cały świat, szczególnie gasnicą.