Prawiczki nieskalane sfałdowaniem istoty szarej nie rozumieją jednego. Jest "subtelna" różnica pomiędzy natychmiastową reakcją wobec Kołodziejczaka a np. bezkarnością Macierewicza i jego ciot w MON-ie albo tolerancją dla codziennie zasz. czanego Kamińskiego, pseudonim "Cerata".
I wszystkich ich broni twierdząc, ze im się to należało, dla dobra kraju i nie ich skrzywdzić broniąc i odmawiając ścigania, prawda? Czy, że działali zgodnie z procedurami lub, że się nie cieszyli?
tak zauwasylem