Gdybyś nie wylewał tu swoich żali na policję, to nigdy byś się nie dowiedział. Zamiast wejść po schodach, zacząłeś udawać małpę na latarni. Potem wbiegłeś do śmietnika, grzebiąc w odpadach i wrzeszcząc: „I tak nie dostaniecie trzech gwiazdek Michelin!". Kulminacja? Przesadziłeś, łapiąc kota sąsiada i próbując go... no ten tego, a ten się niemiłosierie darł. Więc te podrapania, to nie od koleżanki z pracy. Na zwrócenie uwagi zaproponowałeś abym zajął miejsce kota. Po takim cyrku policja była jedynym ratunkiem dla zdrowia blokowiska.
★
Najlepiej oceniony komentarz
[Usunięty użytkownik]
Oto priorytety pana rezydenta. Wstać, opróżnić się umyć, kilka pompek i dowiedzieć się jaki są polecenia od pomarańczowego pe****la, towarzysza Kaczyńskiego, faszysty Orbana i swojego boga Putina.
Skrócony tydzień pracy=się późniejsza emerytura. Takie są fakty.