Tomasz Lis umarł i poszedł do nieba (załóżmy). Powitał go Bóg i rzekł:
- Tomaszu, możesz zadać jedno pytanie.
- Czy wybory w 2025 były sfałszowane? - Zapytał Tomasz.
- Nie - odpowiedział Bóg.
"Cholera, to sięga dalej niż myślałem" pomyślał Tomasz.
Ciekaw jestem kiedy przesłuchają lekarza,działacza KO oskarżonego o przekręty, a mija już ponad 3 miesiące czyżby tak jak powiedział poseł KO "najlepiej żeby ludzie zapomnieli ". Jak ciągają złodziei z PiSu to czemu nie ciągają złodziei z KO?.
Czyli obojętnie co kto obiecywał, ważne że Trump po obaleniu rządu w Wenezueli zaczął cały świat walić na ropę🤣. A Nawrocky udaje króla Zulu, niby król a 💩 może i zamiast pomagać to organizuje se spotkania za kasę i ma wyj€bane na plebs bo za nic nie płaci darmozjady. Wszyscy wiedzą po co ten jegomość jest obstawiony na tym stanowisku ale jeszcze trochę😉. Domek z kart się rozpada...
Samozwańczy polscy patrioci ,katolicy z krwi i kości też tak maja, W niedzielę do kościółka w pierwszej ławce usiąść, od poniedziałku szczucie na wszystkich i obrzucanie g**jem ......
Karol Nawrocki coraz wyraźniej traktuje prezydenturę nie jako urząd mający stabilizować państwo, lecz jako instrument politycznej wojny z rządem. Kolejne weta przestają wyglądać jak wyjątkowe użycie konstytucyjnego uprawnienia, a zaczynają przypominać metodę sprawowania urzędu. Joanna Szczepkowska ujęła to ostro, ale celnie: „To, co Nawrocki wyprawia z naszym rządem za pomocą nieustannych wet, to jest wojna. Inaczej już nie da się tego nazwać”.
Radosław Sikorski nie owijał w bawełnę. „Szemrane kryptoprawice pomogły w nieprzełamaniu weta szemranego prezydenta” – powiedział po piątkowym głosowaniu w Sejmie. Można uznać to określenie za ostre, można zarzucić ministrowi przesadę, ale trudno nie zauważyć, że w obecnej sytuacji politycznej Karol Nawrocki sam dostarcza argumentów swoim krytykom.
Tomasz Lis umarł i poszedł do nieba (załóżmy). Powitał go Bóg i rzekł: - Tomaszu, możesz zadać jedno pytanie. - Czy wybory w 2025 były sfałszowane? - Zapytał Tomasz. - Nie - odpowiedział Bóg. "Cholera, to sięga dalej niż myślałem" pomyślał Tomasz.