Antoni Macierewicz, który pod koniec 2024 r. stracił prawo jazdy po wykroczeniach w Warszawie, w 2025 r. rozliczył 16 732,50 zł kilometrówki. Jak podaje "Fakt", poseł PiS dostał też zwrot za kursy taksówkami. Wydatki ujęto w rozliczeniu biura poselskiego. Pod koniec 2024 r. poseł PiS stracił uprawnienia do prowadzenia auta po nagranym w Warszawie przejeździe niezgodnym z przepisami. Według ustaleń "Faktu" dostał wtedy 21 punktów karnych i mandaty na 1 800 zł. Od tego czasu nie prowadzi samochodu i korzysta z komunikacji miejskiej, taksówek albo jeździ jako pasażer.
Super prezydent wybierany osobiście przez tęczowego pe**ła Kaczyńskiego. A on się zna na chłopach 🌈🌈🌈🌈🌈🌈🌈
Naćpan nie wygrał wyborów, on wygrał liczenie głosów, PKW informiwała o machlojach, SN nie porwierdził jego wygranej, Chołownia zaprzysiągł go na podstawie kolacji u Bielana i rozmowy z Kaczyńskim. Tyle w temacie a wszystko to powinny zatrzymać Służby niedopuszczając do wystawienia na kandydata narkomana, sutenera, wyłudzacza kawalerek latającego z wizytami do Moskwy, ale takiego pajaca łatwo kontrolować bo ma tyle za uszami.
Kibble już go ocenili
Zakład, że nie ma tam Romana?