A co jest w zamian?
Z użyta dziura bez wykształcenia z niewyparzoną mo**ą,sztucznymi rzęsami, bez mózgu, bez logiki, bez wyobraźni bez umiejętności, z kompleksami i dodatkowo bąbelkami udając ofiarę pokrzywdzoną.. itp. Itd.
Karol Nawrocki coraz wyraźniej traktuje prezydenturę nie jako urząd mający stabilizować państwo, lecz jako instrument politycznej wojny z rządem. Kolejne weta przestają wyglądać jak wyjątkowe użycie konstytucyjnego uprawnienia, a zaczynają przypominać metodę sprawowania urzędu. Joanna Szczepkowska ujęła to ostro, ale celnie: „To, co Nawrocki wyprawia z naszym rządem za pomocą nieustannych wet, to jest wojna. Inaczej już nie da się tego nazwać”.
Prędzej to silnik wartburga