No i gdy aut posiadało może z 10% ludzi co dziś to parkingów całkiem sporo. Ale sami sobie młodzi winni co kupują te klitki dzisiejsze od deweloperów. Bo o parkingi nie pytają. Biorą co jest oby tylko było w Warszawie albo Krakowie. Bo wstyd mieszkać w mniejszym mieście. Co za smutne pokolenie, które się wstydzi swojego miejsca urodzenia.
W teorii niby fajnie tylko przed sądem facet zawsze jest na przegranej pozycji, rozwód, alimenty, opieka nad dzieckiem, oskarżenie o przemoc, o gwałt itp. sąd na ogół bierze stronę baby. Nie wiem jakby chłop się musiał gimnastykować i jak dobrego mieć adwokata żeby wyjść z takiej sprawy z tarczą.
No fajnie, tylko, czy politykom się to spodoba? Patrzycie na życie z punktu widzenia obywatela, numeru podatkowego, a dla nich każdy jest płatnikiem podatku, czyli ich pensji i dostępu do wiedzy, co, gdzie, i jak. Dla nich ważny jest każdy głos wyborczy, zwłaszcza tych, którzy nie kumają. Taki sam schemat dział a polityce, Kościele i biznesie. Czego nie rozumiecie?
No i gdy aut posiadało może z 10% ludzi co dziś to parkingów całkiem sporo. Ale sami sobie młodzi winni co kupują te klitki dzisiejsze od deweloperów. Bo o parkingi nie pytają. Biorą co jest oby tylko było w Warszawie albo Krakowie. Bo wstyd mieszkać w mniejszym mieście. Co za smutne pokolenie, które się wstydzi swojego miejsca urodzenia.