Jako higienista, przed spożyciem uzbierane dżdżownice wykąpałem w 90% spirytusie, krótko kąpiel brały. jeszcze krócej je spożywałem, bo w raz ze spirytusem do gardła spływały. obudziłem się w szpitalu, nie wiem dlaczego, co mi zaszkodziło, dzdżownice czy spirytus byle jaki.
Ten gdzie jest kolejka pewnie mówi ze zycie po śmierci jest. A ten gdzie nikogo nie ma pewnie ze śmierć to koniec istnienia. Nie każdy człowiek jest na tyle siliłby by umieć przywyknąć to tej myśli.
Wykończy ich brak kasy za chrzest bo nieslubych nie chcą chrzcić. A przecież każdy bierzmowany katolik może ochrzcić samemu prawaki. Potem wystarczy zgłosić w kościele ze dziecko już ochrzczone haha. Bo się zakrztusiło klockiem no i na szybko ochrzciłeś. A potem jednak klocek dziecko wypluło. Wtedy nie musisz płacić klerowi za chrzest a oni muszą uznać taki chrzest. haha. Jak macie jakiś problem ze chrztem to ja lewak wam ochzcze bachora bo też mam bierzmowanie. A ja nie pytam o to czy macie ślub.
za rp.pl: "Pod koniec lat 90. był członkiem ministerialnego zespołu negocjującego przystąpienie Polski do UE. W 1998 r. został zastępcą dyrektora Departamentu Negocjacji Akcesyjnych w Urzędzie Komitetu Integracji Europejskiej MSZ. Jest m.in. współautorem wydanej w 1997 r. publikacji „Prawo europejskie” - pierwszego w Polsce podręcznika z zakresu prawa unijnego i ekonomiki integracji gospodarczej"
Jako higienista, przed spożyciem uzbierane dżdżownice wykąpałem w 90% spirytusie, krótko kąpiel brały. jeszcze krócej je spożywałem, bo w raz ze spirytusem do gardła spływały. obudziłem się w szpitalu, nie wiem dlaczego, co mi zaszkodziło, dzdżownice czy spirytus byle jaki.