PISda a nie kierowca M5 skoro musiał zawracać 3 tempa. No chyba, że to jakiś rzech a nie M5, które można w miejscu obrócić samym gazem (jak się potrafi).
Jeszcze powinien być fejkowy prezent, po którym powinien poskakać. Np opakowanie po konsoli wypełnione ubraniami. Inny prezent pod pachę i dopiero wyjść.
Bo pilot do końca myślał że system PRMG 5 sprowadzi go na ziemie.To był niezły szajs ,zawsze rozregulowany, i mógł tylko wspomagać lądowanie a nie być jedynym systemem do bezpiecznego lądowania
PISda a nie kierowca M5 skoro musiał zawracać 3 tempa. No chyba, że to jakiś rzech a nie M5, które można w miejscu obrócić samym gazem (jak się potrafi).