Poznać umysł po czynach jego. Tak to jest, jak się ma religię w szkole, zamiast fizyki i rękami próbuje się zahamować pótoratonowy samochód. Dorze, że de**l nie zaplątał się w samochód i nie poszedł razem z nim na dno.
Pomysły dzieciństwa są takie głupie, jak rodzice tych dzieci. Dopóki nie wyskoczą z dziesiątego piętra są zabawne. Żadne dziecko w przedszkolu nie zaklnie, jak nie będą rodzice kląć przy nim. Nie ma skutku bez przyczyny.
Tak, ale to działa tylko na półgłówków …