Zego co pamiętam to mówili, że sprawa była dwa razy umarzana, a więc musiała być kontrola sądu decyzji o umorzeniu. Oczernianie prokuratury jest zwykłeym chamstwem. Teraz jak się rudzielcowi wszystko sypie, bo pisowcy mieli siedzieć a żaden nie siedzi to wyciąga jakieś stare poumarzane sprawy. Może niech sprawe Grodzkiego wyciągnie?
Zmarnowane 20 sekund życia na to nic nie warte gó**o. Minus