I pomyśleć, że kiedyś bałem się co palnie Wałęsa, albo czy Olo nie zapił, albo czy żona Lechowi znowu nie będzie sprawdzać czy ma zapięte wszystkie guziki, albo czy miś Komorowski gdzieś nie przyśnie. Nie mamy szczęścia do prezydentów, ale kogoś tak żenującego chyba nikt się nie spodziewał.
Do mnie już dzwonił doktor od Hołowni z pytaniem jak się czuję, czy mi coś dolega i na koniec zlecił parę badań kontrolnych. Otake Polske walczyli ?????!!!!!
Wkrotce mecz ze Szkocja,powinni go zostawic.