Kiedyś dla takich były szpitale psychiatryczne tam mógł się spotkać Napoleon z Ramzesem teraz takich kr***nów się nie leczy tylko pozwala się chodzić po ulicach
Ja kiedyś miałem taką sytuację, że prawie jednocześnie na telefon służbowy i prywatny zadzwonił spam. Odebralem oba, nic nie mówiąc ustawiłem na głośnomówiący, położyłem telefony blisko siebie i słuchałem jak jeden drugiemu próbuje opchnąć panele foto. Niestety, szybko się pokapowali :(
Śmiać się z chorego umysłowo. Brawo degeneracie.