W normalnym państwie z działającym systemem sprawiedliwości, bokser musiałby zwrócić koszty poniesione przez miasto, plus odsetki, plus kara za niewywiązanie się z umowy, plus utrata mieszkania na rzecz miasta.
Obojetnie jakim wujem i kradziejem jest kandydat, to starszy pan nie powinien, jak 30% oglupionego spoleczenstwa, tak bez zabezpieczen, podpisywac jakichkolwiek pisemek podsuwanych przez bandyterke PiS-u. Zagubiona generacja post komunistyczna
wierzaca w panstwowosc i jej zapewnienia.
Jak długo można oczekiwać na proces. Nowa władza zbytnio się nie spieszy,ciekawe dlaczego?