Chyba dobrze, że wszyscy mogli zobaczyć jak się trzęsie ze strachu, kłamstwa zasłania zmyślonymi przepisami i obraca kota ogonem. To ostatnie ma pewnie opanowane po wieczorkach przy świecach we dwoje. Bezcenny widok zdenerwowanych oczek imperatora błagających swoich przydudasów z komisji o ratunek, obstrukcję posiedzenia i wrzucanie wniosków o wnioskowanie przeciwko wnioskom. Mocna woń musiała spowijać otoczenie pana prezesa, premiera, doktora lidera dobrej zmiany. Może Płaszczak zmieniał mu w trakcie środki higieny osobistej... nie wiem, bo nie oglądałem do końca.
★
Najlepiej oceniony komentarz
[Usunięty użytkownik]
i co dziadek rozegrał na komisji lewe tuzy intelektu hahaha wstyd jak nie wiem .... to pokazuje klase naszej polityki stary dziadeczek i młode im****lki
To nie kwestia komisji tylko Waszych rozbuchanych oczekiwań, że oto na pewno Kaczor się posra, najlepiej jeszcze przed kamerami. Nie posrał się, co było do przewidzenia przy tak słabych "komisarzach". Mnie osobiście zdumiało to, jak sprytnie i banalnie obnażył bezzębność przewodniczącej, odmawiając złożenia pełnej przysięgi, co de facto przekreśla jakikolwiek sens jego zeznań. Powinien być po tym wniosek do sądu o ukaranie świadka i przełożenie przesłuchania na kolejny dzień. I tak do skutku. Kary porządkowe zaczynają się od niskich grzywien, ale szybko rosną, aż do pozbawienia wolności.
Czy szum medialny wokół Pegasusa sprzyja przestępcom? - pytał poseł. Magdalena Sroka, przewodnicząca komisji, zareagowała nerwowo. "Uchylam pytanie!" - krzyknęła, ale prezes Kaczyński... i tak odpowiedział.
Tak, oczywiście, to działanie na korzyść środowisk przestępczych, szpiegowskich i obcych państw, a na niekorzyść Polski. Taką działalność, muszę to powiedzieć pani przewodniczącej, pani prowadzi "
Po co są te szopki ????? Niewiarygodny dziad - dyktator pali głupa , ze nic nie wie - przeciez bez jego zgody nawet nikt nie mógł się iść wys**c swobodnie a gdzie tu tak poważna sprawa - zorganizowana grupa przesymtepcz powinna już odsiadywać wyroki , łącznie z ICH rezydentem!!!!!😤😤😤😤😤
Chyba dobrze, że wszyscy mogli zobaczyć jak się trzęsie ze strachu, kłamstwa zasłania zmyślonymi przepisami i obraca kota ogonem. To ostatnie ma pewnie opanowane po wieczorkach przy świecach we dwoje. Bezcenny widok zdenerwowanych oczek imperatora błagających swoich przydudasów z komisji o ratunek, obstrukcję posiedzenia i wrzucanie wniosków o wnioskowanie przeciwko wnioskom. Mocna woń musiała spowijać otoczenie pana prezesa, premiera, doktora lidera dobrej zmiany. Może Płaszczak zmieniał mu w trakcie środki higieny osobistej... nie wiem, bo nie oglądałem do końca.