Nie rozumiem jednego... h..j komu do moich skarpetek i klapek, czy sandałów! A jak nie ma ktoś co robić tylko bezsensu pier..lić niech sobie książkę kupi i poczyta!
Za moich czasów to były wakacje. Przez dwa miesiące robiłem tyle ze wydawało mi się ze wakacje trwają rok. A teraz tylko dzieciary siedzą przed kompem i czas im ucieka. Ja do dziś mam taką wprawę w chodzeniu po lasach ze lepiej się w nich poruszam niż bear grylls. A co będzie z pokoleniem sr.jfonów gdy dorosną? Co gdy nie daj boże wybuchnie jakaś wojna z Rosją i będzie trzeba organizować partyzantkę w lasach? Samego chodzenia po lesie tak aby nie złamali sobie karku będzie trzeba ich uczyć.
Co w tym złego? Często nie ma tabliczki ze składem wędlin, a zwracam uwagę, czym karmie swoje dzieci. Rozmawiam z paniami za ladą w taki sposób, by miały ochotę pomóc mi w wyborze, przeczytać skład konkretnych produktów. Powiedzą, że nie poleciłyby czegoś dla dzieci, jeśli nie jest świeże. Inni klienci raczej nie maja z tym problemu. Chyba, że trafi się buc - hmwd
znowu się zacznie :)