Bo trzeba "czytać ulotkę i skonsultować się z lekarzem lub farmaceutą". W szpitalu rzucają leki na stolik i martw się, co jest do czego. Kiedyś pacjent z sąsiedniego łóżka narzekał przy mnie, że nie może połknąć czopka, a nikt mu nie powiedział, że trzeba drugą stroną.
Ale gó****k narozwalał chleba! I to ma być głodne dziecko? Tyle jedzenia na zmarnowanie...
Jak oni mają nie głodować, skoro kromki chleba nie uszanują?
co to za logika? nie drażni jej że ona ma źle, tylko że ktoś inny nie ma źle??