zależy czyje to dziecko w tej firmie. Jak sprzątacza - czyli etat równoległy to możesz co najwyżej poprosić go o zastąpienie na dyżurze. Sprawa się klaruje przy kierowniku. Tu już masz więcej dni wolnych na żądanie i premie uznaniowe. Szef była by już bajka, ale widząc co piszesz, nie podejrzewam podobnych koneksji. Za to listonosz albo dico-romeo, to zawszee 500+, nawet na bezrobociu
Zlomy zostana zlomami. Pomijam fakt ze wszystkie auta sie psuja, ale generalnie te < 400tys to trudno nazwac samochodami. Ten kto ma, ten wie o co chodzi.
Dziary ach te dziary....Tak kiedys oznaczało sie więźniów i wygnańców oraz zwykłe św***e. Św***e były dziarane numerkiem, jeszcze troszke i ludzie sami tak sobie będą robić jeżeli juz tak nie robią...
Dziecka szkoda... Życie bez schabowych, pieczonego kurczaka, bigosu... Straszne... Rodziców się nie wybiera.