Jej przyszłość jest już z góry ustanowiona, bo jak się pracodawcy dowiedzą o jej kurwich ciągotach, to jej za cholerę nie przyjmą. A oni sprawdzają fejsy, srejsy i inne gó**a. I dobrze.
Równie dobrze wszelkie kabarety i ich skecze można nazywać wiochą. Danusia weź idź Ty na dwór trochę a nie siedzisz przed tym kompem i pierdoły Nam tu wrzucasz!
strach się bać normalnie