Jakiś czas temu idę sobie drogą, a z za zakrętu wyłania się taki mały knypek, z 10 lat miał, a w ustach papieros. Masakra. Nawet się nie ukrywał. Tym bardziej, że pełno ludzi w około.
Kiedyś facet to miał jaja, wygląd i charakter. Teraz w modzie są cherlawe cioty z włosami na żel, wpadające w samozachwyt i pstrykające sobie fotki w lustrze. Świat się kończy.
Znam go ;p