Może to i dziwne (w zasadzie nie każdy rodzi się z typową dla swojej płci urodą), ale mógłbyś trochę szacunku okazać człowiekowi mimo wszystko. O Tobie też mówią jak o rzeczy (czyt. "to coś")?
"nawet nie wiem jak to opisać" - kobieta w salonie, ubrana w brązowy stanik, białe spodnie i podkolanówki, na to coś pomarańczowego, ręce uniesione jak u zwycięzcy i czarna opaska na włosach. Po problemie ;)
ladne dziewczyny ;)