Jak byłem dzieciakiem to w zimie rzucaliśmy do siebie szpieżkami. A nie sorki, pomyliłem się, śnieżkami. Albo pigułami. Przecież te feminatywy to już nie jest tylko zaśmiecanie polszczyzny, to jest kiepskiej jakości kabaret.Np. tytuły naukowe, doktorka to jest potoczne nazwanie lekarki, profesorka mówi się na nauczycielkę ze szkoły średniej, obie mają magistra a nie doktorat czy profesurę. Na studiach mówiło się pani doktor, pani profesor i nikomu to nie przeszkadzało. Paranoja.
Uważam twojego pupilka za kvrwę i frajera. Nie dał bym mu zarządzać nawet średniej wielkości miejskim szaletem. Na wszystko co zarzucam rafałkowi są artykuły, nagrania. Chcesz popaść w polemikę? Chętnie rozwinę każdą postawioną tutaj tezę. Jeden warunek - w du**e mam twoje "uważam", lub "sądzę". Rzuć mi w twarz faktami.
Według Kremlowskiego problemem,nie jest to,że prezydent Polski czekał jak uczniak godzinę na spotkanie z pomarańczowym,tylko to,że ktoś to pokazał.Jacierpiedole
Jakby w pruzni moje guwno latalo wasze tanie telefony by to guwno przyciongly i mielibyscie obsrane smartfony hehehe