Światła mijania oświetlają drogę do jakichś 65-ciu metrów (to wynika z wymaganego pochylenia strumienia świateł). Nic więc dziwnego, że przy większej prędkości nie ma szans na reakcję wobec ciemnej, nieoświetlonej przeszkody. Dopiero poniżej 100 i dobrym refleksie byłaby szansa wyhamować. Ale przejmuje ktoś się tym? Większość po ciemku i tak zapierdziela ile się da.
Kilak razy się już spotkałem z uwagą że "prawdziwy Włoch to albo prawdziwy Włoch nie tamto..." Odpowiedź mam jedną: "Czy ja k..wa wyglądam na makaroniarza?"
a nowogrodzki cieszy się jak de**l, no cóż jaki kandydat tacy wyborcy- śc****o przyciąga śc****o