Na każdym takim parkingu powinien być pracownik z wózkiem widłowym. Jeśli kierowca nie zareaguje na upomnienie słowne i nie zaparkuje samochodu poprawnie, to odpalamy widlaka i wywozimy auto na sam koniec parkingu ;) I po kłopocie
zaparowane wszystkie okna i taki finał... inną sprawą jest że tam gdzie nie trzeba te nasze drogowe barany naczepiają znaków aż nadto a tam gdzie powinni stawiają pachołka i za brak logicznego myślenia nagrody zgarniają...
po prostu bał się że ktoś zarysuje auto taty :(