Z tego co gdzieś czytałem, wynikało, że kierowca ma obowiązek zapoznać się z dodatkowymi informacjami umieszczonymi na tabliczkach pod znakami drogowymi. Jakiś sprytny policjant mógłby tam stanąć i wystawiać mandaty: jeśli ktoś przejedzie bez przeczytania - za zignorowanie tego obowiązku, a jeśli ktoś się zatrzyma, by przeczytać - za postój w niedozwolonym miejscu i blokowanie ruchu. ;)
EZG to stan umysłu. W pewnym momencie zacząłem myśleć że w Zgierzu mają swój kodeks drogowy.