Normalnie.
Pilot wykonywał zadanie o działał prawidłowo. Wolalbyś by ruZZki dron uderzył w szpital Centrum Zdrowia Dziecka?
Wojsko odbudowuje dom, tylko do tego wcześniej trzeba było zmienić prawo, by było to możliwe.
Tu chodzi o posłankę pisuarów. Która narzeka na to, że ma daleko do taksówki z jej biura "śmieszna odległość". No i jedzie z litanią, że to ludzie są zirytowani. I występuje w ich obronie tak działa PiS. Więc najpierw musi to być dobre dla pisowca żeby w ogóle podjąć jakiekolwiek działania. A tak naprawdę to chodziło wyłączanie o nią samą.
Aferę Giertycha nakręcają środowiska prawicy jak i sami politycy prawicy ,to już taka ich przewrotność, mentalność, że jak wychodzą perełki z ich udziałem to właśnie tak będą działać, chcąc w ten sposób zdyskredytować rząd, Tuska jak i samego mecenasa,to jest właśnie problem prawicy, że nie potrafią inaczej jak właśnie w taki sposób uprawiać swojej brutalnej polityki,nie oszukujmy się, że ta sytuacja może pogłębić kryzys wizerunkowy prawicy a czas pokaże kto jest umoczony w tej sprawie.
A dlaczego lewak? No tak, bo prawak by ich wszystkich zamknął w getcie, jak zrobił to papież Paweł IV w Rzymie w 1555 roku. Względnie, na wzór inkwizycji by ich spalił lub zeżarł, jak przy oblężeniu Ma’arratu podczas I wyprawy krzyżowej.
Oczywiście, że najpierw trzeba przesłuchać te kilkaset osób, które przewinęły się przez SOR Kacprzyka. Potrwa to kilka ładnych lat. Ludzie zapomną, po cichu się umorzy i po sprawie. Nic dziwnego, że Dawidek ma tę aferę - jak sam stwierdził - w czterech literach. 🤷
★
Najlepiej oceniony komentarz
[Usunięty użytkownik]
Przynajmniej ma wszystkie zdrowe zęby, w przeciwieństwie do spaślaka, w TV Raspublika. Czy pamiętasz zawodowych, przypadkowy przychodniów w TV Raspublika? Oczywiście nie. Ty masz pamięć 7-dniową, potrzebną tylko do spowiedzi!
Normalnie. Pilot wykonywał zadanie o działał prawidłowo. Wolalbyś by ruZZki dron uderzył w szpital Centrum Zdrowia Dziecka? Wojsko odbudowuje dom, tylko do tego wcześniej trzeba było zmienić prawo, by było to możliwe.