Reklama

Jest chętny na kupno Żabki za ponad 32 mld zł. Kanadyjczycy przejmą "sklep na każdym rogu"?

przez Redakcja — 1 godzina temu
Żabka może wkrótce zmienić właściciela. Kanadyjski koncern stojący za stacjami Circle K zamierza zapłacić za polską sieć ponad 32 mld zł. Najwięksi akcjonariusze zgodzili się już sprzedać swoje udziały, ale do zamknięcia jednej z największych transakcji w historii polskiego handlu wciąż potrzebne są zgody regulatorów.
Jest chętny na kupno Żabki za ponad 32 mld zł. Kanadyjczycy przejmą "sklep na każdym rogu"?
Fot. Artur Szczepański
Kanadyjska grupa Alimentation Couche-Tard, znana w Polsce przede wszystkim jako właściciel stacji paliw Circle K, chce przejąć 100% akcji Grupy Żabka. Oferta zakłada zapłatę 32 zł za każdą akcję, co wycenia całą spółkę na około 32,6 mld zł. Informacje o planowanej transakcji podały w piątek m.in. Gazeta.pl, Money.pl i Business Insider Polska.

Kupującym ma być bezpośrednio Circle K Polska, czyli spółka zależna kanadyjskiego koncernu. Żabka podpisała już z nią umowę transakcyjną, która określa zasady współpracy do czasu zakończenia wezwania na akcje. Oferta obejmie ponad miliard akcji, a więc wszystkie papiery znajdujące się w obrocie.

Zielone światło dali również najwięksi akcjonariusze. Spółka Heket zobowiązała się sprzedać pakiet odpowiadający około 37,6% kapitału, a PG Investment Company – nieco ponad 10%. Razem oznacza to, że kupujący ma już zapewnione poparcie właścicieli niemal połowy akcji Żabki.

Kanadyjczycy pojawili się w grze niedługo po tym, jak z rozmów o przejęciu Żabki wycofała się japońska grupa Seven & I Holdings, właściciel sieci 7-Eleven. Negocjacje z Japończykami nie zakończyły się porozumieniem, ale polska sieć szybko znalazła kolejnego chętnego.

Dla Alimentation Couche-Tard byłoby to największe przejęcie w historii firmy. Koncern działa w wielu krajach i specjalizuje się w prowadzeniu stacji paliw oraz sklepów typu convenience, czyli placówek nastawionych na szybkie, codzienne zakupy. Żabka idealnie pasuje więc do jego dotychczasowego biznesu – tyle że zamiast sklepów stojących głównie przy dystrybutorach paliwa, oferuje tysiące punktów ulokowanych między blokami, biurami i przystankami.

Sama zapowiedź przejęcia nie oznacza jednak, że lada moment zielone szyldy zostaną zastąpione czerwonym logo Circle K. Transakcja jest warunkowa i musi uzyskać wymagane zgody organów regulacyjnych. Jeżeli dojdzie do skutku, możliwe jest także wycofanie akcji Żabki z warszawskiej giełdy.

Na razie spółki nie zapowiedziały likwidacji marki Żabka ani masowej zmiany nazw sklepów. Z punktu widzenia klientów wszystko może więc przez dłuższy czas wyglądać dokładnie tak samo: hot dog, kawa, paczka do odebrania i sklep, który – zgodnie z żartem krążącym od lat – znajduje się zawsze bliżej niż poprzednia Żabka.

Zmienić może się natomiast układ sił w polskim handlu. Połączenie jednej z największych na świecie grup convenience z rozbudowaną siecią Żabki stworzyłoby wyjątkowo silnego gracza, dysponującego jednocześnie sklepami osiedlowymi, stacjami paliw, logistyką oraz milionami klientów korzystających z aplikacji i usług dodatkowych.

Żabka jeszcze niedawno debiutowała na warszawskiej giełdzie. Teraz jej giełdowa przygoda może okazać się znacznie krótsza, niż spodziewali się inwestorzy. Sklepów raczej z polskich ulic nie ubędzie. Może się jednak okazać, że Żabka na każdym rogu będzie już nie tylko polskim fenomenem, ale również najdroższym zakupem w historii kanadyjskiego właściciela Circle K.
1

Zglos post

Reklama

Komentarze

1
G
1 godzina temu

wolalem 7 eleven

0

Zglos komentarz

Reklama