Pół litra do stolika
Pomysł znalazł się w jednej z wersji projektu nowej ustawy o opakowaniach i odpadach opakowaniowych. Restauracje, stołówki, bary, kawiarnie i inne lokale gastronomiczne z miejscami siedzącymi miały podawać klientom na życzenie do 0,5 litra wody z kranu na osobę.
Kranówka miała trafiać do stolika lub innego miejsca wydawania posiłków. Nie można byłoby za nią pobierać opłaty, a do jej podawania miały służyć naczynia wielokrotnego użytku albo przeznaczone do ponownego napełniania. Przepisy mogły zacząć obowiązywać już 12 sierpnia 2026 roku.
Celem rozwiązania było przede wszystkim ograniczenie sprzedaży wody w jednorazowych butelkach i zmniejszenie ilości odpadów opakowaniowych. Projekt UC100 jest częścią znacznie większej reformy, która ma dostosować polskie przepisy do nowych regulacji Unii Europejskiej dotyczących opakowań, recyklingu i odpowiedzialności producentów.
Ministerstwo wykreśliło przepis
Jak ustalił „Fakt”, obowiązek podawania darmowej wody został usunięty podczas uzgodnień pomiędzy poszczególnymi resortami. Wiceministra klimatu, Anita Sowińska poinformowała, że wersja projektu skierowana do Komitetu do Spraw Europejskich nie zawiera już regulacji dotyczących bezpłatnej kranówki. O zmianie stanowiska ministerstwa informują również Onet czy RMF24.
Warto podkreślić, że klienci nie stracili istniejącego już uprawnienia. Takie prawo nigdy nie weszło w życie – znajdowało się jedynie w przygotowywanym projekcie. Obecne przepisy nie nakazują restauratorom podawania wody z kranu bez opłat.
Szklanka wody wywołała lawinę pytań
O szczegóły proponowanych zmian pytał w interpelacji poseł Koalicji Obywatelskiej, Robert Dowhan. Zastanawiał się między innymi, czy klient musiałby wcześniej coś zamówić, w jakich naczyniach należałoby podawać wodę, kto pokryje koszt ich mycia oraz czy za nalanie mniejszej ilości niż pół litra groziłyby kary. Pytał też, czy darmową wodę należałoby wykazywać na paragonie jako usługę o zerowej wartości.
Poseł oceniał, że proponowane rozwiązanie byłoby nadmierną regulacją i wykraczałoby poza wymagania wynikające wprost z prawa unijnego. Innego zdania był np. cytowany przez „Fakt” Filip Chajzer, prowadzący sieć lokali gastronomicznych. Jego zdaniem darmowa kranówka byłaby dobrym rozwiązaniem i nie stanowiłaby poważnego obciążenia dla właścicieli restauracji.
RMF24 zwraca uwagę, że w części państw bezpłatna woda dla klientów jest zwyczajem lub została uregulowana prawnie. W Polsce na razie pozostanie dobrowolnym gestem lokalu, a nie obowiązkiem zapisanym w ustawie.
Spór o pół litra zakończył się więc, zanim ktokolwiek zdążył postawić szklankę na stół. Restauracja nadal będzie mogła nalać klientowi kranówki za darmo, ale równie dobrze może jej nie podawać albo umieścić wodę w menu za zawyżoną kwotę. Ostateczna decyzja – i ewentualna cena – pozostaną po stronie lokalu.
Pomysł znalazł się w jednej z wersji projektu nowej ustawy o opakowaniach i odpadach opakowaniowych. Restauracje, stołówki, bary, kawiarnie i inne lokale gastronomiczne z miejscami siedzącymi miały podawać klientom na życzenie do 0,5 litra wody z kranu na osobę.
Kranówka miała trafiać do stolika lub innego miejsca wydawania posiłków. Nie można byłoby za nią pobierać opłaty, a do jej podawania miały służyć naczynia wielokrotnego użytku albo przeznaczone do ponownego napełniania. Przepisy mogły zacząć obowiązywać już 12 sierpnia 2026 roku.
Celem rozwiązania było przede wszystkim ograniczenie sprzedaży wody w jednorazowych butelkach i zmniejszenie ilości odpadów opakowaniowych. Projekt UC100 jest częścią znacznie większej reformy, która ma dostosować polskie przepisy do nowych regulacji Unii Europejskiej dotyczących opakowań, recyklingu i odpowiedzialności producentów.
Ministerstwo wykreśliło przepis
Jak ustalił „Fakt”, obowiązek podawania darmowej wody został usunięty podczas uzgodnień pomiędzy poszczególnymi resortami. Wiceministra klimatu, Anita Sowińska poinformowała, że wersja projektu skierowana do Komitetu do Spraw Europejskich nie zawiera już regulacji dotyczących bezpłatnej kranówki. O zmianie stanowiska ministerstwa informują również Onet czy RMF24.
Warto podkreślić, że klienci nie stracili istniejącego już uprawnienia. Takie prawo nigdy nie weszło w życie – znajdowało się jedynie w przygotowywanym projekcie. Obecne przepisy nie nakazują restauratorom podawania wody z kranu bez opłat.
Szklanka wody wywołała lawinę pytań
O szczegóły proponowanych zmian pytał w interpelacji poseł Koalicji Obywatelskiej, Robert Dowhan. Zastanawiał się między innymi, czy klient musiałby wcześniej coś zamówić, w jakich naczyniach należałoby podawać wodę, kto pokryje koszt ich mycia oraz czy za nalanie mniejszej ilości niż pół litra groziłyby kary. Pytał też, czy darmową wodę należałoby wykazywać na paragonie jako usługę o zerowej wartości.
Poseł oceniał, że proponowane rozwiązanie byłoby nadmierną regulacją i wykraczałoby poza wymagania wynikające wprost z prawa unijnego. Innego zdania był np. cytowany przez „Fakt” Filip Chajzer, prowadzący sieć lokali gastronomicznych. Jego zdaniem darmowa kranówka byłaby dobrym rozwiązaniem i nie stanowiłaby poważnego obciążenia dla właścicieli restauracji.
RMF24 zwraca uwagę, że w części państw bezpłatna woda dla klientów jest zwyczajem lub została uregulowana prawnie. W Polsce na razie pozostanie dobrowolnym gestem lokalu, a nie obowiązkiem zapisanym w ustawie.
Spór o pół litra zakończył się więc, zanim ktokolwiek zdążył postawić szklankę na stół. Restauracja nadal będzie mogła nalać klientowi kranówki za darmo, ale równie dobrze może jej nie podawać albo umieścić wodę w menu za zawyżoną kwotę. Ostateczna decyzja – i ewentualna cena – pozostaną po stronie lokalu.