Reklama

Urlop z wałkiem zamiast leżaka. Polacy remontują sami i oszczędzają nawet 11 tys. zł

przez Redakcja — 1 godzina temu
Zamiast wyjazdu, odpoczynku i leżaka – farba, panele oraz wiertarka. Blisko 60 proc. ankietowanych pracujących Polaków przeznaczyło lub zamierza przeznaczyć część urlopu na remont mieszkania. Powodem są przede wszystkim rosnące stawki fachowców. Samodzielne wykonanie prostych prac może przynieść od kilku do nawet 11 tys. zł oszczędności, choć ceną bywają zmęczenie, ból pleców i powrót do pracy bez prawdziwego wypoczynku.
Urlop z wałkiem zamiast leżaka. Polacy remontują sami i oszczędzają nawet 11 tys. zł
Fot. MondayNews
Z raportu „Polacy uwikłani w wakacyjne remonty. Edycja 2026”, przygotowanego przez UCE Research i platformę Fachurra.pl, wynika, że przynajmniej część prac remontowych samodzielnie wykonało lub planuje wykonać 59,3 proc. badanych. Największa grupa - 37,4 proc., ogranicza się do drobnych napraw i odświeżania wnętrz. Kolejne 9,1 proc. łączy takie zadania z większym remontem, a 12,8 proc. podejmuje się poważniejszych prac. Remontowania podczas urlopu nie planuje 28,3 proc. respondentów, natomiast 12,4 proc. nie podjęło jeszcze decyzji.

Badanie przeprowadzono na próbie 1013 pełnoletnich osób pracujących zawodowo. Wyników nie należy więc interpretować jako informacji, że sześciu na dziesięciu wszystkich mieszkańców Polski spędza każdy urlop z wałkiem w ręku. Pokazują one jednak wyraźnie, że dla znacznej części pracujących wolne dni stały się jedynym momentem, w którym można spokojnie pomalować ściany, odebrać dostawę materiałów, ułożyć podłogę albo przypilnować ekipy.

Główną motywacją są pieniądze. Według danych Sekocenbud przytoczonych w raporcie, stawki robocizny netto w drugim kwartale 2025 roku wzrosły o 9,3–10 proc. rok do roku. Rok później podniosły się o kolejne 5,4–6,6 proc. W ciągu dwóch lat łączny wzrost kosztów pracy fachowców wyniósł więc około 15–17 proc., zależnie od rodzaju usługi. Do tego dochodzą ceny materiałów, które w latach 2021–2022 zwiększyły się mniej więcej o jedną trzecią i pozostały na wysokim poziomie.

Autorzy raportu szacują, że samodzielne pomalowanie większego pokoju może ograniczyć wydatki o 1–2,5 tys. zł. Odświeżenie kilku pomieszczeń, ułożenie paneli i zamontowanie listew może oznaczać od 3 do 6 tys. zł oszczędności. Przy większym zakresie prostych robót kwota ta może sięgnąć nawet 5–11 tys. zł. Wyliczenia nie uwzględniają jednak wartości własnego czasu, kosztów zakupu lub wypożyczenia narzędzi ani ewentualnego poprawiania źle wykonanych prac.

Podobny obraz przynosi inne badanie, którego wyniki opisuje Onet. Według danych Nieruchomosci-online.pl, 55 proc. respondentów ostatni remont wykonało samodzielnie lub z pomocą bliskich. Kolejne 20 proc. połączyło własną pracę z usługami fachowców, a tylko 24 proc. zleciło specjalistom cały remont. Połowa ankietowanych wydała nie więcej niż 15 tys. zł, a 23 proc. zmieściło się w kwocie do 5 tys. zł.

Oszczędność nie zawsze oznacza jednak dobry interes. Jeden z rozmówców Onetu samodzielnie wykonał dwudziestometrowy taras i przygotował fragment ogrodu. Całość kosztowała go niecałe 10 tys. zł, czyli mniej więcej połowę kwoty, którą musiałby zapłacić ekipie. Urlop zakończył jednak z bólem kręgosłupa, lekami i krótkim zwolnieniem lekarskim.

Dziś chyba wziąłbym kogoś do pomocy, za dużo mnie to kosztowało zdrowia – przyznał Tomek, rozmówca Onetu.

Remontowe urlopy odczuwają również sklepy. Przychody centrali Grupy PSB Handel wzrosły w czerwcu 2026 roku o 13 proc. rok do roku, do 412 mln zł. W całym pierwszym półroczu wyniosły 2,5 mld zł, co oznacza wzrost o 4,5 proc. Największą dynamikę odnotowano w sprzedaży suchej zabudowy, która zwiększyła się o 35 proc. Sprzedaż produktów z kategorii instalacje i ogrzewanie wzrosła o 25 proc., a asortyment ogrodowy i hobbystyczny o 24 proc.

Nie oznacza to jednak, że cały wzrost można przypisać osobom wykorzystującym urlop na remont. Leroy Merlin potwierdza, że latem rośnie zainteresowanie farbami, narzędziami i materiałami przeznaczonymi do samodzielnych prac. Castorama zwraca natomiast uwagę, że wakacje są częścią szerszego sezonu wiosenno-letniego, podczas którego odnawia się również elewacje, tarasy, balkony i otoczenie domów. Sieć nie zauważa osobnego skoku sprzedaży, który można byłoby jednoznacznie połączyć wyłącznie z urlopami.

Samodzielne malowanie, gruntowanie, demontaż starych elementów, układanie paneli czy montowanie listew rzeczywiście może ograniczyć rachunek. Instalacje elektryczne, hydraulikę i prace wymagające wiedzy, doświadczenia lub uprawnień lepiej jednak pozostawić profesjonalistom. W przeciwnym razie oszczędność może szybko zamienić się w koszt poprawek – a urlop w prawdziwy remontowy survival.
0

Zglos post

Reklama

Komentarze

0

Brak komentarzy. Badz pierwszy!

Reklama