Szkoda dziecka ,może coś go to nauczy.Sam pamiętam swoje doświadczenia z korkami do strzelania,wybuchły w dłoni(cała paczka)Chęć do strzelania korkami przeszła raz na zawsze .
bramkarz nie mógł wziąć piłki drugi raz w ręce (albo trzymać dłużej niż 6 sek, nie dociekam co zaszło), przeciwnik to wiedział i już leciał do piłki, sędzia odgwizdał rzut wolny posredni, dopiero wtedy biały wziął piłkę i zagrał. wszystko zgodnie z zasadami.
Ja bym ją ugryzł......ze dwa razy.