Takie 'plany' wyjazdowe świetnie odzwierciedla taki dialog: -Znów chciałbym pojechać pozwiedzać piramidy inkaskie. -A już tam byłeś? -Nie, ale już raz chciałem.
Nie wiem co ciebe bardziej wykończy chlanie i palenie czy praca na etacie. Człowiek powinien być od tych wszystkich nałogów wolny. Twój pies pewnie sobie śpi na dywanie cały dzień gdy ty zapierdalasz w robocie po 10h dziennie i chlejesz. A gdybyś swoje żarcie dał psu to on zdechniiie gdy ty z jesz jego to się tobie polepszy.
Jak to po zrobieniniu niczego a kto oddychał i żył nadal? Myślą prawaki ze to tak lekko utrzymywać się przy zyciciu. Już ja zna takiich co mają swoje biznesy gdy przychodziisz do roboty bo masz umowę zlecenie. Jak to ja mam wracać do domu bez zapłaty bo niiby nic nie zrobiłe? A kto tu przyszedł? A kto wstał o 6 rano? To wszystko to nic? Samo to ze jesteś gdzieś gotowy do robienia czegoś to już jest coś. I powiinnii za to prawaki kapitaliiści płacić. Nie od czasu gdy pojawiasz się w pracy a godziinę wcześnej gdy szukujesz sę do wyjściia do pracy!
A ja robię domniemanie niewinności dla jednego wyjątku 1 na 100 od reguły. I w ogóle szybko się nauczyłem ze wyjątek jest 1 na 10. Czasem ktoś w garniturze ciebie okradnie a menel podejdzie z twoim portfel ze ci wypadł.
Zabawne jest to, że właśnie tacy ludzie często gardzą mieszkańcami wsi. Uważają się za lepszych, bo są z dużego miasta i zażarcie bronią swojego urojonego statusu. Wyjątkowe jednostki z wielkich miast, zadłużone na całe życie za mieszkanie mniejsze niż kurnik osoby, którą gardzą.
Takie 'plany' wyjazdowe świetnie odzwierciedla taki dialog: -Znów chciałbym pojechać pozwiedzać piramidy inkaskie. -A już tam byłeś? -Nie, ale już raz chciałem.