Sam jestem ojcem, starałem się zawsze dbać o dzieci i żonę, dla tego po prawie 20 latach, nadal jesteśmy razem i się kochamy. Nigdy ku***wa nie rozumiałem takich c*eli, którzy dla kolesi i lansu olewali swoje rodziny. Rozumiem napić się z kumplami po robocie, ale na wszystko musi ku**wa być czas i miejsce. Nie jestem katolikiem, ale rodzina jest najważniejsza, wszystko inne to ch*j. Kumple nie pomogą, jak będziesz zdychał. Ten palant jeszcze o tym nie wie, ale z pewnością się dowie.
oczy wystają