Ale Dworczyk to podobno tylko kozioł ofiarny. Miał pecha, że u niego akurat "się rypło". Problem w tym, że WIELU polskich polityków i urzędników na wysokich stanowiskach korzysta z prywatnej poczty do celów służbowych, bo boją się inwigilacji przez państwowe służby. Znając zamiłowanie Kaczyńskiego do zbierania haków i używania ich ("wiem, ale nie powiem", "gdyby państwo wiedzieli to co ja" itp.), to wcale im się nie dziwię. Jak to świadczy o pisowskim państwie?
AlE JPII i Wałęsa, to były tylko marionetki w wielkiej grze, niestety. Czasy się zmieniały i ktoś to musiał zrobić, ale patrząc wstecz, to do dzisiaj w polityce są te same ryje, bez wyroków, bez konsekwencji, a dzięki PiS miniony system powraca. Ale co się dziwić, już za Wałęsy ludzie narzekali i chcieli, żeby komunizm wrócił.
Nie warto finansowac na tych obywateli, ktorzy nie dozyja wyborow...a i sekta kosciola zarobi na pogrzebach!