No w sumie po co się szczepić i narażać się na ból związany z ukuciem igły, skoro zawsze można wypalić gorącym żelazem ślady ugryzienia albo ujeb... yyy... uciąć zakażoną cześć np. piłą spalinową - jak Ash w Martwe Zło ;)
Nie dość, że Żydem to jeszcze Azjatą. Bo gdzie ta cała Jerozolima i Betlejem leżą? Choć stara księga mówi, że pochodzą z Afryki. Dopiero niejaki Abraham im emigrować kazał.
obstawiam "domową metodę suplementacji żelaza". kiedy nie było gotowych suplementów dostępnych w aptekach, a gwoździe były kute z samego żelaza może miało to trochę sensu. przy okazji, współczesne gwoździe nie są czystym żelazem – zawierają węgiel oraz domieszki metali ciężkich. no i jeszcze żelazo wchodzące w reakcję z kwasem jabłkowym nie przyswaja się dobrze w przewodzie pokarmowym. w przypadku anemii już chyba lepszym rozwiązaniem jest używanie Żelaznej Rybki (Lucky Iron Fish) w przygotowaniu posiłków, jeśli ktoś ma ciężki problem z łykaniem tabletek, a tego potrzebuje.
Dobre! Podobnie jak reszta badziewia, trolli Nowej Wiochy, ktorym cenzura dodaje punktow i wstawia na glowna...nawet nikt tego nie komentuje i tak codziennie!
Jakiś żyd napisał książkę 2000 lat temu i prawaki we wszystko wierzą co tam napisane. Lepsze książki 2000 lat pisali Grecy i Presowie a wy sobie wybraliście tą zydowską podróbe Egipskich skąd zydzi brali wiele durnot. A w Egipcie to wiadomo słonce uczonym w głowę za bardzo przygrzewało. I wymyśleli płaską ziemie na krokodylach.
No w sumie po co się szczepić i narażać się na ból związany z ukuciem igły, skoro zawsze można wypalić gorącym żelazem ślady ugryzienia albo ujeb... yyy... uciąć zakażoną cześć np. piłą spalinową - jak Ash w Martwe Zło ;)