Remont bez fuszerki. 12 punktów, które warto wpisać do umowy z ekipą
Najdroższe słowa podczas remontu nie brzmią „marmur” ani „zabudowa na wymiar”. Brzmią: „Przecież się dogadaliśmy”. Dobra umowa nie musi przypominać regulaminu banku. Ma po prostu jasno odpowiadać na cztery pytania: co robimy, za ile, do kiedy i co się stanie, gdy plan zacznie się sypać.